Wszystko zostaje w rodzinie – Aneta Jadowska. Jestem zachwycona!
Pisząc tę opinię nie będę obiektywna nawet w jednym procencie. Uwielbiam Jadowską i to co pisze, zawsze jest dla mnie świetne, magiczne, specyficzne i mogłabym tak wymieniać dalej... Drugiej takiej autorki na naszym rynku wydawniczym nie znam – odważna, szalona, z ogromnym poczuciem humoru i dystansem do rzeczywistości.
Na dodatek zawsze blisko swoich fanów (FanDom, Facebook, spotkania, dyskusje). Torunianka ciałem i duszą, rocznik 1981, wielbicielka seriali kryminalnych, muzyki rockowej i wielkich wyzwań. Ale dosyć o autorce, jeśli chcecie wiedzieć więcej kliknijcie w powyższe linki.
14 marca Fabryka Słów wydała kolejny, czwarty już tom heksalogii o wiedźmie Dorze Wilk, który właśnie miałam przyjemność przeczytać. Seria opowiada historię byłej policjantki, która żyje na pograniczu dwóch światów: ludzkiego Torunia i magicznego Thornu, pełnego istot nadnaturalnych. Spotkacie tam diabły, anioły, czorty, demony, wilkołaki, wampiry i inne magiczne byty, o których nawet nie śniliście. Autorka solidnie popuściła wodze fantazji i świat który stworzyła, jest nie tylko wciągający, ale też niezwykle spójny i przekonujący. Nie będę się rozwodzić nad treścią, ponieważ część z Was być może jeszcze nie poznało tej serii, a nie chcę psuć Wam świetnej zabawy. Na stronie wydawcy przeczytacie:
"Dora Wilk udowadnia, że męska skleroza jest początkiem wszelkich kłopotów. I tak – wampiry zapominają, że słońce im szkodzi; wilki zapominają, kto jest ich Alfą; Gajusz zapomina o dobrym wychowaniu; Miron zapomina o tym, co ważne; Baal zapomina, że nie może wpadać bez zaproszenia i robić jej śniadania; a nowy koleś zapomina, gdzie jest jego miejsce w szeregu. Wiedźma Dora, z właściwym sobie wdziękiem, musi posprzątać cały ten bajzel, zanim ktoś przeprowadzi naprawdę morderczy test białej rękawiczki. A że od mopa woli glocka i miecz... nie obejdzie się bez przelania krwi, ale wszystko zostaje w rodzinie" Notka ta znakomicie podsumowuje wydarzenia z czwartego tomu, wiele się dzieje, akcja goni akcję i gwarantuję, że na 520 stronach ani trochę nie będziecie się nudzić. Jadowska jest w świetnej formie i to widać na każdej stronie. Zabawne dialogi i humor autorki powodują, że książkę dosłownie się pochłania, a salwy śmiechu są nieuniknione. Będziecie mogli przeczytać takie teksty:
"Posłuchaj, on musi ze mną pogadać, ale jeśli poczujesz się lepiej, mogę cię lekko sponiewierać, będziesz kryty, ze stawiałeś opór, co ty na to?"
"Nie, tylko nie jeden z tych! Nie wampir spod znaku "Zmierzchu", ckliwy i zaprzeczający własnej naturze, nie któryś z tych łkających za człowieczeństwem błaznów (...)"
"Możesz wierzyć w co chcesz, nawet Kościół Boga Spaghetti ma sporo wyznawców (...)"
i mój ulubiony:
"Idź za nim dyskretnie. Dopilnuj by nikt nie ośmielił się im przerwać, póki nie dojdą do porozumienia, choćbyś miał jak Rejtan rozpiąć się na progu (...)"
Wielbicielki trójkąta miłosnego: Joshua – Dora – Miron będą niestety rozczarowane... W tym tomie autorka postawiła na akcję i wielowątkowe przygody Dory. Miłości jest niewiele, w dodatku Miron zawiedzie wszystkie damskie serca. Oczywiście wątki podszyte erotyzmem jak najbardziej są, ale akurat takie, których się nie spodziewacie. W tym tomie Wiedźma walczy również z bardziej realnymi problemami: rozłam w stadzie, tajemnicze samobójstwa, przemoc w rodzinie. Uważam to za duży plus, nie miałam wrażenia, że Jadowska za bardzo "popłynęła". Nikt nie został zabity i ożywiony jako cząsteczki lub inna para wodna. Nie było duchów i nadprzyrodzonych sił, których nie da się pokonać. Była za to solidna porcja rozrywki na najwyższym poziomie, bez ckliwych dyrdymałów i czułości na każdej stronie.
Minusy? Troszkę za mało Baala, bardzo lubię tę postać. Mam tez niedosyt w odniesieniu do życia uczuciowego Dory, ale spokojnie, zostały dwa tomy :)
Jeśli chodzi o stronę redaktorską: uważam, że okładki są niezbyt udane (czyt. paskudne), ale reszta jest jak najbardziej w porządku. Nie znalazłam nawet jednego błędu w druku, do tego czytelna, spora czcionka - to wszystko sprawiło, że mimo objętości wygodnie mi się książkę czytało. Teraz pozostaje czekać na kolejny tom z nadzieją, że będzie równie udany.
Ocena
Treść: bardzo dobra 7/10
Styl: bardzo dobry
Okładka: taka sobie